Będzie na temat, racjonalnie i konkretnie.
Bez zbędnego przedłużania – zaczynamy!

Poznaj moje TOP 4 RADY, KTÓRE POMOGĄ CI ZDOBYĆ NOWE FREELANCERSKIE ZLECENIE:

RADA NR 1: ZDOBĄDŹ KONKRETNE INFORMACJE

Tematykę freelancingu zgłębiam od wielu, wielu lat.

Byłam freelancerką, zatrudniałam freelancerów do różnych projektów oraz współpracuję z freelancerami, którzy potrzebują popracować ze mną nad pewnymi problematycznymi sprawami w swoich biznesach.

Wśród wielu z nich znalazłam wspólny mianownik.

Nie zrozum mnie źle.

To nie tak, że wszystkich oceniam na przysłowiowe „jedno kopyto”.

Po prostu zauważyłam, że bardzo dużo osób ma problem z pewnym tematem, który zaraz Ci przybliżę.

Uważam, że piętą achillesową wielu freelancerów, którzy usiłują zdobyć zlecenie – jest początkowy kontakt z potencjalnym klientem.

Moim zdaniem jest to kluczowy etap znajomości, w którym można nie tylko pozyskać konkretne informacje do oferty, która sprzeda Twoją usługę, ale też sprawdzić, czy warto z daną osobą wchodzić we współpracę.

Wbrew pozorom zadawanie pytań nie jest łatwą sprawą.

Jeszcze trudniejszą jest uważne słuchanie i selekcjonowanie najważniejszych informacji.

Co w tym trudnego?
Już tłumaczę.

ZADAWANIE PYTAŃ:

Zadawaj pytania, na które dostaniesz więcej odpowiedzi niż: tak lub nie.
Zadawaj pytania, dzięki którym dowiesz się, czego konkretnie potrzebuje przyszły klient. Dzięki odpowiedziom będziesz też wiedzieć, czego nie proponować w ofercie sprzedażowej, bo klient po prostu tego nie potrzebuje.
Zadawaj pytania, które nie będą sugerowały konkretnych kierunków działań. To ty masz zbadać problem i po analizie dobrać rozwiązanie, wykorzystując przy tym swój know-how.

SŁUCHANIE:

Słuchaj uważnie i nie oceniaj.
Słuchaj uważnie i patrz jak zachowuje się rozmówca: czy odzywa się do Ciebie z szacunkiem? Czy aby obniżyć cenę dewaluuje Twoje propozycje? To jest moment kiedy możesz odkryć bardzo wiele na temat potencjalnego klienta i ewentualnie zdecydować, czy wiać gdzie pieprz rośnie.
Słuchaj uważnie i skup się na zrozumieniu potrzeb potencjalnego klienta, notuj jakich zwrotów konkretnie używa i jak nazywa swoje problemy. Ta wiedza jest bezcenna w konstruowaniu ofert, które nie pozostawią wątpliwości, że to właśnie z Tobą warto współpracować

RADA NUMER 2: TRZYMAJ EMOCJE NA WODZY

Na pewno znasz takie powiedzenie, że w biznesie nie ma sentymentów.

Chociaż nie jestem typem osoby, która całkowicie oddziela uczucia od spraw zawodowych – to zgadzam się z tym, że warto myśleć i zachowywać się racjonalnie.

  1. Jeśli czujesz się nadmiernie podekscytowana i zaczyna Ci zależeć za bardzo na potencjalnym zleceniu – to osłabiasz swoją asertywność, logiczne myślenie i umiejętność stawania granic w odpowiednim momencie.
  2. Nie daj się wykorzystywać i naucz rozpoznawać szantaż emocjonalny. To przykre, że nie wszystkich stać na Twoje usługi, ale nie musisz się czuć winna z tego powodu. Nie naginaj swoich zasad…bo ktoś używa emocjonalnych armat, żeby wymusić niższą stawkę za Twoją pracę. Pomaganie jest wspaniałe i szlachetne – ale wtedy, kiedy ty masz na to ochotę… a nie kiedy ktoś uważa to za Twoją powinność.
  3. Nie odpowiadaj na pyskówki – pyskówkami i nie dawaj się prowokować. To nie tak, że masz być neutralna, kiedy trafisz na biznesowe chamidło. Po prostu staraj się zachowywać zimną krew, w kilku słowach wyjaśnić Twój punkt widzenia (można być dobitnym, asertywnym, a przy tym nie zniżać się do poziomu szamba) i szybko się pożegnać. Naprawdę nie ma sensu tracić czasu na kogoś, z kim nie musisz mieć do czynienia w przyszłości.

RADA NUMER 3: NAUCZ SIĘ MÓWIĆ O PIENIĄDZACH

Pieniądze to nadal dla wielu osób temat krępujący.

Nie zliczę ile razy słyszałam zdanie: to teraz przejdźmy do tego nieprzyjemnego tematu pieniędzy… Halo! Jakiego nieprzyjemnego? Zarabianie kasy jest super, a płacenie za dobrą pracę w porządku. Sytuacja win – win.
Tak to już w życiu bywa, że zazwyczaj aby coś dostać, trzeba dać coś w zamian (pamiętajmy, że piszę wyłącznie o kwestiach biznesowych). Zamiast się kulić i nieśmiało przebąkiwać pod nosem, że w sumie to chętnie byś coś zarobiła… Uświadom sobie, że ty bierzesz kasę dlatego, że odpowiadasz na potrzebę lub rozwiązujesz problem klienta. Dajesz swoją wiedzę, czas i lata edukacji.

Jeśli dojdzie do tematu pieniędzy pomiędzy Tobą, a potencjalnym klientem:
bądź pewna swojej zaproponowanej stawki, rozmawiaj o pieniądzach normalnie i nie spychaj tego tematu w czeluści strachu.

Uwierz mi, że jak ty czujesz skrępowanie i wahasz się w temacie własnego wynagrodzenia – klient odrazu to wyłapuje.  W rezultacie albo wykorzysta Twoją słabość i znegocjuje stawkę za współpracę do minimum… albo uzna, że nie jesteś profesjonalistą i pójdzie szukać dalej.

RADA NUMER 4: PRZEMYŚL PROCES POZYSKIWANIA KLIENTA

To jest rada nad radami. 🙂

Może się wydawać super truizmem, ale zdecydowanie wartym przemyślenia.

Struktury, uporządkowane procedury i pełna świadomość tego co się robi – zwiększają skuteczność.

Pod tym zdaniem mogę się podpisać każdą kończyną, jaką posiadam.

Przytoczę przykład, żebyś lepiej zrozumiała moje intencje:

Rozbolał Cię ząb.

„Boli” to delikatny eufemizm.

Musisz znaleźć specjalistę, bo Twój ulubiony dentysta poleciał głaskać żółwie w Meksyku.

Musisz szybko podjąć decyzję, bo życie z bólem zęba, to nie życie.

Robisz research i wybierasz dwa miejsca, do których zamierzasz zadzwonić.

Jesteś pełna obaw, bo boisz się nowego lekarza, ale nie masz wyjścia… musisz iść.

MIEJSCE NUMER 1:

Podczas rozmowy telefonicznej uprzejma Pani stara się znaleźć pomoc dla Ciebie, bo pomocy potrzebujesz „na już”.

Odpowiedziała na każde Twoje pytanie. Merytorycznie, zrozumiale i empatycznie. Dobrze wiesz, czy w gabinecie stosują znieczulenie, jak wygląda rejestracja, czy możesz zapłacić kartą, jakie mogą być widełki cenowe i czy zajmują się takimi przypadkam jak Ty.

Pani z recepcji poprosiła o 15 minut, aby mieć możliwość znaleźć dla Ciebie przestrzeń na kryzysową wizytę.

Oddzwania po 10 minutach, z propozycją terminu i godziny Twojej wizyty.

MIEJSCE NUMER 2:

Podczas rozmowy telefonicznej Pani rozmawia z Tobą oraz z kilkoma osobami obok. Ewidentnie nie jest skupiona na Tobie.

Czujesz się jak intruz na łączach, bo wpisanie Ciebie do kalendarza wymaga chwili skupienia. Pani nie wie czy stomatolog z jej gabinetu jest świetnym specjalistą. Po długiej i chaotycznej rozmowie dowiadujesz się, że niestety nie ma dla Ciebie miejsca… a za chwilę, że jednak jest wolna godzina, ale w sumie to niewiadomo, czy stomatolog wyrazi chęć przeprowadzenia tej wizyty.

Ryzyk fizyk.

Który obsługa klienta wzbudziłaby Twoje zaufane?

Wiem, że opisałam skrajne sytuacje, totalnie niepodobne do rozmów freelancera z klientem.

Chciałam Ci zobrazować, że kiedy jesteś spokojna, pewna tego co mówisz – to wzbudzasz zaufanie.

Kiedy wiesz krok po kroku co zrobić i jaki temat poruszyć – to pokazujesz, że jesteś specjalistką w swojej dziedzinie.

Kiedy uporządkujesz proces pozyskiwania klienta – to jesteś świadoma tego, na co masz być gotowa w danym etapie rozmów, jakie informacje zbierać oraz doskonale rozpoznajesz czerwone alerty.

Kiedy dopracujesz to wszystko o czym napisałam, to pozyskiwanie nowych zleceń stanie się łatwe, a ty szybko zaczniesz o wiele więcej zarabiać oraz współpracować z fajnymi klientami.

Powodzenia! 🙂

P. S. Jeśli chcesz poznać mój sposób na dobry tekst O MNIE to wypełnij formularz i pobierz edytowalny szablon pdf. 🙂